|
Mieszkańcy ul. Polskich Marynarzy mają dość kierowców, którzy co noc organizują nielegalne wyścigi na parkingu centrum handlowym Ster.
– To, co się dzieje tutaj każdej nocy jest bardzo uciążliwe dla nas – mówi pani Marzena, mieszkanka osiedla Kapitanów. – Po godzinie 22 na jednej z części parkingu należącego do centrum Ster odbywają się nielegalne wyścigi i pokazy umiejętności kierowania pojazdami. Kierowcy zachowują się bardzo głośno. Najgorsze jest palenie gumy.
Mieszkańcy osiedla Kapitanów, a dokładnie ulicy Polskich Marynarzy mają już dosyć nieprzespanych nocy z powodu bezczelnych kierowców, którzy – jak mówią – każdego wieczora rozpoczynają palenie gumy. – Hałas, jaki wywołuje palenie opon jest przerażający – mówi nasza Czytelniczka. – Straszliwe piski opon i smród nie pozwalają nam spać. Tak jest już od dawna. Mieszkańcy ostatnio nawet widzieli niebezpieczny incydent, do jakiego doszło w jednym z pojazdów podczas wykonywania manewrów palenia opon.
– Kilka dni temu jeden z mężczyzn, który szalał swoim bmw na tym parkingu zagrzał silnik i wybuchła mu chłodnica – opowiada Czytelniczka. – Mimo, że samochód był uszkodzony szalał dalej. Kiedy cały płyn chłodniczy wyciekł na nawierzchnię parkingu przyjechał kolejny samochód do którego się przesiadł i szarżował dalej. Lokatorzy z tym problemem borykają się od wielu miesięcy. Niejednokrotnie na miejsce wzywana była policja.
Nasza redakcja interweniował w tej sprawie. Być może z sytuacją poradzą sobie strażnicy miejscy. – Na miejsce kierowane będą patrole interwencyjne – mówi Joanna Wojtach ze szczecińskiej Straży Miejskiej. – Miejsce – pod kątem zakłócania ciszy nocnej – będzie obserwowane przez naszych strażników. Problem palenia gumy w tym miejscu jest nam znany od dłuższego czasu.
Zdaniem eksperta: To jest zła robota
Lidia Mosiejowska, dyrektor C. H. Ster:
- Zdarzają się sytuację, w których kierowcy ćwiczą tzw. kontrolowane poślizgi na mniej użytkowanych częściach parkingu. Takie zachowanie może być niebezpieczne i bywa uciążliwe z uwagi na hałas, dlatego każdorazowo pracownicy ochrony podejmują interwencję. Z uwagi na luki w przepisach prawa i dotychczasowy brak możliwości skutecznego interweniowania w takich sytuacjach przez straż miejską czy policje, służby ochrony mogły jedynie upominać kierowców i wezwać do opuszczenia parkingu. Ucieszyło niedawne wejście w życie nowelizacji prawa o ruchu drogowym, która umożliwi również na terenach prywatnych karanie kierowców stwarzających zagrożenie w ruchu drogowym. Czekamy z niecierpliwością na ogłoszenie rozporządzenia precyzującego, w jaki sposób należy oznakować teren, tak, aby umożliwić służbom drogowym egzekwowanie przepisów.
Źródło: Głos Szczeciński, str.8, z dn.30.09.2010 r.
|