|
Kostka brukowa wydłubana z chodników, kwietniki porozbijane, śmietniki spalone albo przepełnione. Czy tak już będzie zawsze? - pyta mieszkaniec ul. Krzywoustego.Pan Marcin w liście do redakcji przypomina, że miała to być jedna z reprezentacyjnych arterii miasta. - Deklaracje sobie, życie sobie. Nic, tylko demolka i bałagan. Nie tylko wygląda to ohydnie, ktoś może sobie tam zrobić krzywdę - alarmuje.
Chodzi o ponad 500-metrowy odcinek ul. Krzywoustego, który pięć lat temu przeszedł generalny remont. Za ponad 18 mln zł wymieniono wówczas torowisko, położono nowy asfalt, poszerzono chodnik i wymieniono tzw. elementy małej architektury. Na części chodnika wylano żywicę wymieszaną z małymi kamyczkami. W kwietniu tego roku okazało się, że materiał nie wytrzymuje próby czasu - zaczął się kruszyć, powstawały dziury. Po naszych publikacjach wykonawca remontu na własny koszt naprawił usterki - wymieniono ponad 70 proc. nawierzchni chodników z kruszywa.
Na tym problemy z chodnikami na ul. Krzywoustego się nie zakończyły. Ktoś wydłubał część kostki brukowej z chodników. Ktoś zniszczył, zbudowane także z kostki brukowej, kwietniki. Ktoś podpalił kilka koszy na śmieci.- W najbliższych dniach zlecimy naprawy bieżące chodników i murków wokół kwietników - zadeklarowała wczoraj po naszym telefonie Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka ZDiTM-u. - Do przyszłego tygodnia naprawione zostaną wszystkie kosze uliczne na ul. Krzywoustego.Jeszcze dziś mają się tam też pojawić przedstawiciele wydziału zieleni Zakładu Usług Komunalnych, który odpowiada za stan kwietników.
Chodniki niszczą też samochody, które parkują gdzie popadnie, często tam, gdzie obowiązuje zakaz. - Od początku stycznia do 12 października przeprowadziliśmy tam ponad 80 interwencji - potwierdza istnienie problemu Joanna Wojtach, rzeczniczka straży miejskiej. - Kierowcy, zwłaszcza ciężarówek, łamią wszystkie możliwe zakazy - stają "na chwilę" między słupkami, zastawiają bramy, parkują na skrzyżowaniu, a nawet w zatoczce i na przystankach autobusowych. Działamy na dwa sposoby. Po pierwsze, organizujemy akcje blokadowe, były dni, kiedy zakładaliśmy nawet 20 blokad jednorazowo. Na sytuacje są też wyczulone patrole piesze. Wkładają za wycieraczkę informację o popełnionym wykroczeniu i robią zdjęcia. Potem kierowca jest wzywany do nas.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, str. 5, z dn.14.10.2010 r.
|