|
Czy wiecie, że po naszym mieście grasują napoleońskie wojska, na ulicy Józefa pies puka do drzwi, a w prawobrzeżnej części Szczecina na ulicach leżą świniaki z zimnymi nogami? (...)
Na ogół narzekamy na swoją pracę, że niewiele się w niej dzieje i dokucza nam jej monotonność. Są jednak ludzie, którzy starają się o to, by dni nabrały kolorytu. Poprosiliśmy strażników miejskich (...) o kilka zgłoszeń, które zrobiły na nich spore wrażenie.
Przełomowe odkrycie
Do straży miejskiej każdego dnia dzwoni kobieta z różnymi problemami. Ostatnio dokonała przełomowego, historycznego odkrycia. W jednym ze szczecińskich parków zauważyła spacerujących wojskowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że były to wojska napoleońskie.
- Często też dzwoni, zadaje pytanie i oczekuje na odpowiedź. Brzmi ono: ilu golasów jednorazowo można wpuścić do mieszkania – 1200 czy 1300 – opowiada Joanna Wojtach ze straży miejskiej. - Jest całkowicie poważna, nie traktuje tego jako żartów.
O psie, który puka
Szczecin, ul. św. Józefa. Dużo osób trzyma w mieszkaniach zwierzaki, ale nie każdy z czworonogów jest tak złośliwy, jak ten jeden. Bez wątpienia może denerwować, a dlaczego? Bo przychodzi do jednej z kobiet i bez przerwy puka do niej do drzwi.
- Niepokoi sąsiadkę, bo ma alergię i potrzebuje pomocy. Tak twierdzi zgłaszająca nam osoba – tłumaczy Joanna Wojtach ze straży miejskiej. - Oczywiście musieliśmy zareagować. Na miejsce wezwaliśmy też weterynarza, który stwierdził, że nic psu nie dolega.
Nietypowa perkusja
O tym, że mieszkanie w bloku może być uciążliwe przekonało się wielu z nas. Jeśli mamy jeszcze sąsiadów z muzycznym zamiłowaniem to już całkiem można zapomnieć o spokoju. Do straży miejskiej zgłosiła się kobieta, która ma problem z perkusistą. Pod rury kanalizacyjne podłączył tuner oraz inny sprzęt grający i nie daje jej spokoju.
- Znowu musieliśmy przyjąć zgłoszenie i zareagować – opowiadają strażnicy miejscy. - Pojechaliśmy na miejsce i nasłuchiwaliśmy. Niestety, nie do końca mamy wyczulony słuch na ten rodzaj dźwięków. Nic podobnego nie zanotowaliśmy. Okazało się, ze w bloku są stare rury kanalizacyjne, które wydają czasami różne dźwięki.
Leżąca, zimna świnia
Na Prawobrzeżu mieszkańcy zauważyli leżącą świnię. Najwyraźniej podeszli do niej i dotknęli kopyt, bo zgłosili, że ma je zimne. Co jest? Trzeba to sprawdzić. Szybka interwencja, wyjazd na miejsce i zaskakujące odkrycie. Z notatnika strażnika miejskiego dowiadujemy się; „Rzeczywiście ma zimne kopyta, bo jest martwa”. (...)
Andrzej Kus.
Źródło: Głos Szczeciński, str. 4, z dn. 5.11.2010 r.
|