|
Szczecin. Straż miejska ma nowy radiowóz. To żadna nowość, bo po latach zapaści formacja pozbyła się „maluchów", a i polonezy należą już niemal do przeszłości. Sukcesywnie udaje się odnawiać flotę. Tym razem do osobowych i bagażowych fiatów, busa z respiratorem i kamerą oraz szybkich skuterów dołączyła terenowa toyota za ponad 140 tys. zł. Pojazd z ponaddwulitrowym silnikiem diesla w razie potrzeby ma napęd na obie osie, pojemną skrzynię bagażową i miejsca siedzące dla 5 osób. Na stałe ma też dwukilogramową gaśnicę, halogeny do oświetlania miejsca zdarzenia czy wypadku oraz dodatkowy żelowy akumulator. Jego wzmocniony alternator w razie konieczności może także naładować 2 inne akumulatory.
- Taki pojazd jest niezbędny, przekonaliśmy się o tym kilkakrotnie - tłumaczy Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. - Gdy mieliśmy zalaną ul. Gdańską czy podtopioną Wyspę Pucką, auta osobowe nie były w stanie dojechać z pomocą. Także podczas akcji po wybuchu gazu w wieżowcu przy ul. Matejki nasze radiowozy grzęzły. Dodatkowy akumulator żelowy też w takich sytuacjach będzie przydatny. Ma umożliwić podłączenie szperacza, komputera czy innych urządzeń niezbędnych podczas akcji nocnych lub wielogodzinnych działań, bez obciążania silnika.
Na co dzień pojazd nie będzie jednak stał bezczynnie, już można ujrzeć go podczas codziennej służby. - Skrzynia ładunkowa jest pojemna, mieści się tam znacznie więcej blokad na koła niż w tradycyjnych radiowozach - mówi Joanna Wojtach. - Dlatego - tak jak obiecaliśmy jakiś czas temu - będziemy skuteczniej walczyć z nieprawidłowo zaparkowanymi autami. Znając szczecińskich kierowców, można przypuszczać, że nowy radiowóz nie przypadnie im do gustu. Ale z drugiej strony niemal z pewnością można stwierdzić, że sami kierowcy szybko koszty zakupu pickupa zwrócą. Tak jak szybko zwrócił się kilka lat temu zakup szybkich skuterów za blisko 80 tys. zł czy pierwszy fotoradar. Kosztował 250 tys. zł, czyli tyle, ile wpłynęło z mandatów w ciągu pierwszych 3 miesięcy jego pracy.
Źródło: Kurier Szczeciński, str. 12, z dn.13.01.2011r.
|