|
Ostatnie, zalegające nasze spółdzielcze parkingi wraki wywieziono w pierwszych tygodniach zimy. Te dość intensywne działania Straży Miejskiej możliwe były dzięki kolejnej nowelizacji Kodeksu drogowego, która pozwala interweniować służbom porządkowym na terenie drogi niepublicznej.
-Od czwartego września 2010 roku możemy podejmować podobne działania już nie tylko na drogach "miejskich", ale także terenach spółdzielczych. Tych oznakowanych znakiem D-40, czyli w strefach zamieszkania -mówi pełniący obowiązki naczelnika prawobrzeżnego oddziału Straży Miejskiej Michał Sołtycz.- Wraki, czyli samochody totalnie zdewastowane, które od lat blokowały miejsce na osiedlowych parkingach zostały wywiezione pod naszym nadzorem przez firmę transportową, która ma podpisaną stosowną umowę z miastem. Ona też prowadzi parking strzeżony, gdzie te wszystkie pojazdy będą przez pół roku przechowywane. Oprócz zdekompletowanych wraków wywieźliśmy też pojazdy, których stan wskazywał na to, że nie są od miesięcy użytkowane. I nieistotne było czy mają tablice rejestracyjne, czy też nie. Przed podjęciem tych działań oczywiście próbowaliśmy ustalić właściciela pojazdu. A gdy dotarliśmy do niego, prosiliśmy go najpierw o wywiezienie takiego auta we własnym zakresie.
-Może kilka przykładów z porządkowania osiedla?
-Proszę bardzo. Daewoo matiz z ul. Iwaszkiewicza 103, opel z ulicy Jasnej 105, ford z ul. Czerwonej 30, mercedes z ul. Jasnej 92, także mercedes z ul. Turkusowej czy fiat ducato z ul. Beżowej. Muszę podkreślić, że zgodnie z prawem nie musieliśmy wcale wdawać się w długie procedury i próbować ustalać właściciela nieużywanego samochodu. My przyjeżdżamy na miejsce. Wykroczenie jest ewidentne. Opisane precyzyjnie w art.50a Prawa o ruchu drogowym. Właściwie moglibyśmy od razu wezwać lawetę. Ale dajemy szansę właścicielowi takiej zawalidrogi, aby sprawę załatwił samodzielnie, z pewnością po mniejszych kosztach. Natomiast po zholowaniu wraka na strzeżony parking naliczane są kolejne koszty- za każdą dobę przechowywania takiego pojazdu. Proszę zauważyć, że taki obowiązek nałożył na gminę ustawodawca. Gmina zaś podpisuje umowę z wyspecjalizowanymi firmami, a także we własnym zakresie prowadzi windykację należności od właściciela pojazdu. Warto o tym pamiętać. Jeśli więc jesteśmy właścicielami pojazdu, który wcale nie jest używany i trzymamy go na wszelki wypadek, że może przydadzą się nam z niego jakieś części- nie trzymajmy go na bezpłatnych, ogólnodostępnych parkingach. Jeśli jest to pojazd zupełnie wyeksploatowany, a myśmy już dawno kupili sobie inny- wystarczy jeden telefon. Jest wiele firm, które chętnie przyjadą i pomogą nam się pozbyć takiego wraka, wywożąc go własnym transportem. Co jeszcze chciałbym dodać na koniec ? Sprzątanie osiedli z pojazdów nieużywanych nie należy uważać za chwilową akcję. Sa to-jak powiedziałem-od września ub.r. nasze codzienne, rutynowe działania.
Źródło: Panorama 7, str.5, z dn.27.01.2011r.
|