|
Wracamy do sprawy. Karanie i prewencja po tym jak strażacy, z powodu źle zaparkowanych aut, mieli kłopot z dojazdem do płonącego budynku.
W środę przez kilka godzin strażnicy miejscy wraz z policją prowadzili działania na ulicach Boryny i Sierpowej na szczecińskich Pomorzanach. Funkcjonariusze karali kierowców, którzy zaparkowali auta na zakazach. Rezultat wczorajszych działań: 31 wezwań na komendę i 11 mandatów w wysokości 100 złotych. Od godziny siódmej do dziesiątej funkcjonariusze bacznie przyglądali się parkującym. Powodem częstszych działań w tym miejscu jest sylwestrowy pożar bloku. Wszyscy wiedzą, ile problemu mieli strażacy z dotarciem do miejsca pożaru.
- Wozy strażackie nie mogły przejechać przez wąskie uliczki - mówili świadkowie pożaru. - Mieszkańcy płonących mieszkań sami przenosili auta, które blokowały przejazd. Wszystkie zaparkowane były na zakazie. Dlatego strażnicy miejscy razem z policją podejmują cykliczne działania na tych ulicach. Wczorajszy dzień pokazał, że mimo pouczania kierowców i tragicznego pożaru mieszkańcy dalej parkują gdzie popadnie. Nie zważając na to czy przejazd jest możliwy.
- W tym miejscu ciągle przypominamy kierowcom o zasadach prawidłowego parkowania na osiedlowych uliczkach, gdzie są one bardzo wąskie - mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej w Szczecinie. - Na ulicach Boryny i Sierpowej będziemy prowadzili działania do skutku. Mamy nadzieję, że kierowcy w końcu nauczą się parkować. Nawet tragedia ich niczego nie nauczyła.
Źródło: Głos Szczeciński, str. 9, z dn. 07.04.2011 r.



Fotografie: Straż Miejska Szczecin.
|