|
Kanały ciepłownicze, ogrody działkowe, opuszczone budynki, jadłodajnie i schroniska to najczęstsze miejsca, w których wiosną można spotkać bezdomnych. W ostatni weekend w ramach trwającego narodowego spisu powszechnego do tej grupy osób docierali rachmistrzowie. Pytali o dane osobowe i przyczynę bezdomności.
Kilka tygodni temu odbyło się spotkanie pracowników szczecińskiego Urzędu Statystycznego z Polskim Czerwonym Krzyżem, Caritasem, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie i pozostałymi instytucjami posiadającymi szeroką wiedzę na temat bezdomnych w naszym regionie. Rozmawiano o tym, gdzie najczęściej przebywają i jak najłatwiej do nich dotrzeć. Stworzono specjalną mapę miejsc, które należy odwiedzić. Wszystko po to, by spis bezdomnych w jak największym stopniu pokrywał się ze stanem faktycznym.
– Współpracowaliśmy z ogrodami działkowymi. Zarządy poszczególnych kompleksów były poinformowane o terminie spisu i bez problemu udostępniały rachmistrzom klucze do bram – wyjaśnia Beata Rynans, kierownik Działu Pomocy Osobom Bezdomnym ze szczecińskiego MOPR-u.
Rachmistrzowie odwiedzali osoby bez dachu nad głową w ostatni piątek i sobotę. Pracy mieli sporo. W niedawnej rozmowie z „Kurierem” Dominik Rozkrut, dyrektor Urzędu Statystycznego w Szczecinie mówił, że w Zachodniopomorskiem żyje blisko 3 tys. bezdomnych. W samym Szczecinie – 1,5 tysiąca. Z roku na rok ta liczba się powiększa.
Przy zbieraniu danych pomagała również straż miejska.
– Wiemy, gdzie bezdomni lubią się gromadzić, zimą strażnicy regularnie ich odwiedzają. Nie dziwi zatem, że ludzie ci są przyzwyczajeni do widoku mundurów i kojarzą twarze naszych pracowników. Dzięki obecności mundurowych rachmistrzom było łatwiej przeprowadzić spis – mówi Magdalena Woźniak ze straży miejskiej.
Akcja przebiegła spokojnie. Nie odnotowano niebezpiecznych sytuacji – podkreślają strażnicy. Bezdomni odpowiedzieli na kilka pytań. Podawali swoje dane osobowe i numer PESEL. Tłumaczyli, od kiedy nie mają dachu nad głową i z jakiej przyczyny (wśród dziesięciu możliwości znalazło się m.in. wypędzenie z mieszkania przez rodzinę, długi, opuszczenie domu dziecka z powodu pełnoletności lub wyjście z zakładu karnego).
Źródło: Kurier Szczeciński, str. 8, z dn. 19.04.2011 r.
|